2009-12-22 19:40:21 >> Ograniczenia!

Jesteś jak narkotyk. Wżarłeś się w moje ciało i duszę doszczętnie posiadłeś na własność. Serce moje nosisz w kieszeni, więc kiedy nie ma Cię blisko nie ma mnie. Zastygam jak pomnik naszej biskości. W półgeście. W półoddechu.

Muszę Cię ograniczyć. Teraz, zaraz. Dopóki mam jeszcze siłę walczyć z samą sobą. Inaczej nie zostanie mi już nic. A gdy odejdziesz na zawsze zostawisz za sobą kupkę popiołu, nędzny ślad mojej nędznej egzystencji.





skomentuj (1)




2009-11-26 22:28:38 >> Miłość

Wyznanie miłości...

...po niemiecku między półkami w Tesco,
...wyszeptane w samochodzie podczas stania w korku,
...wypisane na tablicy,

wyryło się w sercu na zawsze!





skomentuj (0)




2009-11-14 10:20:15 >> Ohh sunny day...

Dlaczego wena na pisanie nachodzi mnie najczęściej wtedy, kiedy nie powinna? :D

Siedzę właśnie w czytelni mojej ukochanej Alma Mater i zamiast przeprowadzać rozbudowaną analizę finansową zajmuję się głównie wgapianiem w zdjęcie, na którym jestem ja i On. Ten On tak mocno wżarł się w moje życie, że nawet kilka godzin bez niego jest dla mnie trudne do zniesienia. Ten On obudził we mnie matkę, żonę i kochankę. Temu Onemu robię śniadanka, obiadki, kolacyjki, prasuję koszule i robię pranie. Krzyczę na Onego, gdy się nie uczy i gdy trzyma wszystkie ubrania na krześle. I wgapiam się w Onego, kiedy śpi. On rozmiękcza mnie swoim 'Kochanie jeszcze pół godzinki', kiedy usiłuję go zmusić do wstania z łóżka. A kiedy jechaliśmy na uczelnię dziś rano i On, w koszuli i pod krawatem, z kilkudniowym zarostem, prowadził, to zakochałam się w nim kolejny raz... Zakochuję się w nim codziennie na nowo. Odkrywam kawałki, dotąd jeszcze nieodkryte i zachwycam się nimi jak dziecko gwiazdkowym prezentem.

I modlę się co dzień, żeby nam ten zachwyt nie minął...








skomentuj (0)




2009-10-16 19:57:39 >> Twoja...

Jeśli ktoś kiedyś mi powie, że czuli mężczyźni z dobrym sercem nie istnieją, ma u mnie przejebane.

Znam jeden egzemplarz takowego faceta. Ba znam, mam, posiadam na własność!!

I nie muszę się martwić, zastanawiać, załamywać i zapłakiwać. On jest i chce, żebym ja była. I w ogóle. No.





skomentuj (1)




2009-09-30 19:29:21 >> Obietnica

Nienawidzę Cię kiedy obiecujesz i nie dotrzymujesz słowa.
Nienawidzę kiedy mówisz, że będziesz a Cię nie ma.
Nienawidzę kiedy tak się cieszę, że przyjedziesz a Ty nie przyjeżdżasz.
NieNaWiDzę!

A mimo wszystko chcę Cię całą sobą.



skomentuj (0)




2009-09-19 22:08:29 >> Game over...

Wciąż gram...

Udaję kogoś kim nie jestem.

I staję się kimś, kim inni chcą, żebym była... albo kim sama chciałabym w danej chwili być.

Rzadko kiedy przyznaję się do tego, kim jestem w rzeczywistości. Bo prawdziwa ja jest smutna, słaba i pełna kompleksów...

I tylko czasem czyjeś oczy patrzą na mnie w taki sposób, że cały świat przestaje istnieć. I czyjaś dłoń czule gładzi moje włosy i nie myślę wtedy o niczym... Cała jestem tymi włosami...





skomentuj (0)




2009-09-11 20:49:50 >> Ich moechte mich heiraten....

Kiedy kończy się butelka wina zaczynają się pojawiać w mojej głowie dziwne myśli...

Ta, która przejmuje dowodzenie to myśl o założeniu podstawowej komórki społecznej. Tak... chcę wyjść za mąż. Przynajmniej kiedy stężenie alkoholu we krwi przekracza zero... Nie wiem jak mam to interpretować...

Poza tym dochodzę do wniosku, że jestem uzależniona od rozmawiania i w ogóle od towarzystwa innych ludzi... Nie wiem czym jest to uwarunkowane... I w zasadzie nie wiem,  czy chcę wiedzieć...

Jedyne co chcę wiedzieć, to czy On tak bardzo jak ja... I tyle...


Cholera jasna!!


Nie piję więcej!!!!!







skomentuj (0)

 



cat-killerblog

ksiega gosci

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń